Zapytajcie pięciolatka, kim chce zostać. Usłyszycie astronautę, piłkarza, weterynarkę od dinozaurów i jeszcze kogoś, kto będzie „na raz strażakiem i piosenkarką”. I wiecie co? Żadna z tych odpowiedzi nie jest głupia. Głupie bywa tylko nasze dorosłe „no, zobaczymy” rzucone znad telefonu 😉
Ja pierwszy raz stanęłam na scenie jako ośmiolatka. Mając siedemnaście lat, wygrałam „Idola”. Pomiędzy było mnóstwo ćwiczenia, tremy i ludzi, którzy łapali się za głowy. Dlatego napisałam „Warto marzyć” – piosenkę o marzeniach dla dzieci, która nie obiecuje, że wszystko spadnie z nieba. Obiecuje coś uczciwszego: że praca, wytrwałość i wiara mogą zdziałać cuda.
O CZYM JEST „WARTO MARZYĆ”
Bohaterami piosenki są prawdziwi ludzie, którzy też kiedyś byli dziećmi z wielkim marzeniem. Mały chłopiec z Ohio chciał dolecieć na Księżyc – i jako dorosły Neil Armstrong zrobił tam swój „mały krok”. Chłopak, który od dzieciaka biegał za piłką, to oczywiście Robert Lewandowski. A na innym boisku, z rakietą w ręku, śmiga Iga Świątek.
Nie chodziło mi o to, żeby dzieci zapamiętały nazwiska. Chodziło o refren, który mówi wprost: kiedy wszyscy twierdzą, że coś się nie uda – pamiętaj. Że warto. Że wolno. Że wszystko może się zdarzyć.
Na końcu jest moment ciszy, który lubię najbardziej. Zamykamy oczy, kładziemy dłonie na sercu i dodajemy energii swojemu marzeniu. A potem – i to jest dla mnie najważniejsze – marzeniu kogoś obok.
TEKST PIOSENKI „WARTO MARZYĆ”
Zwrotka 1
Pewnego razu w stanie Ohio
był sobie mały, mały, mały chłopiec
Marzył, by zostać wielkim astronautą
i na sam księżyc, aż na księżyc dotrzeć
Gdy dorósł zrobił mały, mały kroczek
a wielki krok, krok wielki dla ludzkości
Neil Armstrong za swym dziecięcym marzeniem
aż na sam księżyc urządził pościg!
Przedrefren
Gdy wszyscy łapią się za głowy
i twierdzą, że coś się nie uda
Pamiętaj,
praca, wytrwałość, wiara
– mogą zdziałać cuda
Refren
Warto marzyć
a wszystko może się zdarzyć
Warto marzyć
a wszystko może się zdarzyć
Wszystko może się zdarzyć!
Zwrotka 2
Znasz na sto procent tego Polaka
który za piłką lata od dzieciaka
Dwie lewe nogi, to nie lewe ręce
Lewy pokazał, że biegają najprędzej!
Na innym boisku z rakietą do tenisa
W prawo i w lewo śmiga nasza Iga
Świątek czy piątek, nawet i niedziela
Grając rzesze fanów rozwesela!
Przedrefren i refren
Zakończenie
Zamykam teraz oczy, dłonie kładę na serce
i moje marzenie zasilam w energię
Zamykam teraz oczy, dłonie kładę na serce
i Twoje marzenie zasilam w energię
POMYSŁY NA ZAJĘCIA Z PIOSENKĄ O MARZENIACH
Dla przedszkolanek, nauczycielek edukacji wczesnoszkolnej i rodziców, którzy chcą z tej piosenki zrobić coś więcej niż trzy minuty w tle.
- Trzy gesty do przedrefrenu. „Praca” – udajemy, że coś mocno kręcimy albo kopiemy. „Wytrwałość” – zaciśnięte piąstki i mina „nie poddam się”. „Wiara” – dłonie na serduszku. Takie gesty dzieci łapią w mig, a słowa, które same w sobie są dla maluchów abstrakcyjne, nagle mają ciało.
- Mały kroczek, wielki krok. Zabawa ruchowa prosto z pierwszej zwrotki: na „mały, mały kroczek” – drobny kroczek w miejscu, na „wielki krok” – największy sus, na jaki stać dziecko. Przy okazji krótka rozmowa: czy da się dojść gdzieś daleko samymi malutkimi kroczkami? (Da się. Tylko dłużej 😊)
- Drzewo marzeń. Każde dziecko rysuje swoje marzenie na kartonowym liściu, a potem przypinamy liście do jednego drzewa na ścianie. Starszaki mogą dopisać jeden mały krok, który przybliży je do celu.
- Kim chciała być babcia? Zadanie do domu: zapytać rodziców albo dziadków, o czym marzyli jako dzieci. Gwarantuję, że historie, które wrócą do sali, będą lepsze niż niejeden film.
- Wyciszenie na koniec dnia. Ostatnie cztery wersy to gotowe ćwiczenie relaksacyjne. Gasimy światło, siadamy w kole, oczy zamknięte, dłonie na sercu – i najpierw zasilamy swoje marzenie, a potem marzenie kolegi albo koleżanki z prawej strony.
KARAOKE – DO ŚPIEWANIA W SALI
Jest też wersja bez wokalu, ze słowami na ekranie. Puszczacie na rzutniku albo telewizorze i nie trzeba rozdawać kartek z tekstem.
KTO TO ZROBIŁ
Słowa moje, muzykę napisaliśmy razem z Bartkiem. Produkcja muzyczna, realizacja i większość instrumentów – tradycyjnie tata tego projektu, Bartosz „Mr. Shuffle” Niebielecki. Miks: Łukasz Damrych, mastering: Marcin Szwajcer. Muzyka jest zagrana na żywo przez prawdziwych ludzi, na prawdziwych instrumentach, w prawdziwym studiu – u nas w domu, na poddaszu.
Piosenka pochodzi z naszej książki z płytą „Niegłupie Piosenki” z ilustracjami Malwiny Hajduk. Wszystkie linki do posłuchania znajdziecie na stronie „Warto marzyć”.
Zaśpiewamy to u Was. Przyjeżdżamy z koncertem i warsztato-koncertem do przedszkoli i szkół. Dzieci śpiewają z nami, tańczą i grają na prawdziwych instrumentach. Zobaczcie, jak to wygląda.
Z serca, Alicja
Ps. A Wy – o czym marzyliście, kiedy mieliście pięć lat? I czy coś z tego marzenia zostało w Was do dziś?
